Nic Nie Jest Potem

Literatura

Książki, które dobrze, że są:

„Potęga teraźniejszości” Eckart Tolle
„Cud Uważności” Thich Nhat Hanh
„ Wezwanie do miłości” Anthony de Mello

„Diamond mind” Rob Nairn
„Gdziekolwiek jesteś, bądź” Jon Kabat – Zinn
„Uważność w działaniu” ChogyamTrungpa
„Trzy minuty medytacji” Christophe Andre
„Nigdy nie jest za póżno. Jak czerpać siłę z przeciwności losu” Pema Chodron

„Współczucie. Powrót do wrażliwości i siły” Julia E. Wahl
„Szczęśliwy mózg” Rick Hanson

„Focusing. Mądrość ciała” Ann Weiser Cornell
„Oddech” Grzegorz Pawłowski
„Świadomość poprzez ruch” Moshe Feldenkrais
„Połączeni” Gabrielle Roth

„Sztuka komunikacji według mistrza ZEN” Thich Nhat Hanh
„Pięć kluczy do uważnego porozumiewania się” Susan Gillis Chapman
„Trzech przyjaciół w poszukiwaniu mądrości” Christophe Andre, Alexandre Jollien, Matthieu Ricard

Dzisiaj, z perspektywy czasu, uważam, że medytacja jest bez wątpienia narzędziem psychologicznym, które dało mi najwięcej na poziomie osobistym. Służy mi na przykład wielką pomocą w chwilach emocjonalnej udręki: są teraz mniej intensywne, krótsze. Potrafię dzięki temu lepiej stawiać czoło trudnym przejściom i przeciwnościom losu. Przyniosła mi także większą zdolność smakowania dobrych chwil, zrozumienia, że nie wystarczy, by istniały źródła potencjalnego szczęścia, ale że trzeba otworzyć na nie umysł, obdarzyć je uwagą, otworzyć dla nich serce. Że nie należy zadowalać się przelotnym spojrzeniem na niebo czy kwiat, trzeba raczej zatrzymać się, choćby na kilka sekund, odetchnąć, smakować chwilę, którą przeżywamy…

Christophe Andre

W medytacji nie chodzi jedynie o zachodnie „poczucie się lepiej”, nie chodzi nawet o zrównoważenie, harmonię. Chodzi natomiast o stopniowe odsłanianie tych wszystkich warstw, masek, które pozornie zapewniają ochronę, ale w rzeczywistości prowadzą do większego zagubienia, do zamieszania w naszym umyśle, a w efekcie do coraz bardziej rozpaczliwego i bezsensownego grzebania w gęstym sosie własnych myśli, emocji. To tak, jakbyśmy znajdowali się w ciasnym, cuchnącym pomieszczeniu, które stopniowo staje się coraz mniejsze, a smród coraz silniejszy.

Julia E. Wahl („O współczuciu. Powrót do wrażliwości i siły”)